Blog > Komentarze do wpisu

Uchodźca From A Buick 8

Nawet same ich formy, które przeczą zasadom ziemskiej geometrii, wywołują w sterroryzowanych świadkach tych zdarzeń niewysłowiony strach, za którym kroczy obrzydzenie, biologicznie z głębi ich jestestwa wybuchająca nienawiść, i agresywna furia. Coś tak obcego jest nie do przyjęcia w sposób absolutnie bezdyskusyjny, już na etapie pierwszej niewoluntarystycznej reakcji czy odruchu. Musi przestać istnieć, gdyż burzy ich wszelkie pojęcie rzeczywistości i prowadzi w krótkim czasie na krawędź szaleństwa. Musi zostać zgładzone, a wszelki ślad po tym czymś musi zostać zatarty.

-------------------------------------
 
Miłośnikiem prac Stephena Kinga jestem od wielu lat. Przeczytałem oczywiście wszystko, co kiedykolwiek napisał i chyba nigdy nie przeżyłem zawodu. Tak samo było kilkanaście lat temu w czasie lektury powieści „From A Buick 8”. Książka opowiada historię samochodu marki Buick, który okazuje się być nie tyle samochodem, co sporadycznie uruchamiającym się portalem do całkowicie innego świata. Z jego – o ile pamiętam – bagażnika wyłażą więc parokrotnie istoty o niewiarygodnie dziwnych kształtach, zachowaniu i naturze. Nawet same ich formy, które przeczą zasadom ziemskiej geometrii, wywołują w sterroryzowanych świadkach tych zdarzeń niewysłowiony strach, za którym kroczy obrzydzenie, biologicznie z głębi ich jestestwa wybuchająca nienawiść, i agresywna furia. Coś tak obcego, tak obrzydliwie innego od wszystkiego, co kiedykolwiek istniało na Ziemi, jest nie do przyjęcia dla bohaterów książki w sposób absolutnie bezdyskusyjny, już na etapie pierwszej niewoluntarystycznej reakcji czy odruchu. Musi przestać istnieć, gdyż burzy ich wszelkie pojęcie rzeczywistości i prowadzi w krótkim czasie na krawędź szaleństwa. Musi zostać zgładzone, a wszelki ślad po tym czymś musi zostać zatarty, wspomnienie najlepiej możliwie najbardziej zamazane. 


 
Nie wiem na ile świadomie (King rzadko zgłębia w swoich wciągających opowieściach tematykę społeczną, polityczną czy kulturową), autor wniósł w „From A Buick 8” ciekawe spostrzeżenia do refleksji nad ludzkimi postawami ksenofobicznymi. Oczywiście nakreślił jakieś totalne ekstremum, napisał o zetknięciu człowieka z czymś tak obcym, że bardziej obce być już nie może. Dlatego czytelnik jest w stanie „kupić” reakcję bohaterów, czyli ową nienawiść, która pojawia się natychmiast i mimowolnie, w sposób niemożliwy do powstrzymania, nawet jeśli ksenofobia w świecie realnym jest mu obca (jak zresztą samemu Kingowi, zadeklarowanemu demokracie). Tyle że w prawdziwym życiu codziennym stykamy się, zwłaszcza ostatnio, z ludźmi zachowującymi się podobnie do oszołomionych postaci z „From A Buick 8”, mimo że nie zostali oni wystawieni na spotkanie z niewysłowionym, a tylko z ludźmi z innej kultury i wyznającymi inną religię. 


 
Polska jest najbardziej homogenicznym narodowościowo i etnicznie krajem w Europie. PRL uczyniła z nas „Polskę Piastów”. Nie mamy zbyt wiele doświadczeń w kontaktach z innymi kręgami cywilizacyjnymi, na pewno nieporównywalnie mniej niż inne państwa Europy. Dlatego dotąd nie sprawdziliśmy jeszcze, jak głębokie są pokłady naszej ksenofobii. Oczywiście, jeszcze 20-25 lat temu w większości baliśmy się Niemców i ich nie lubiliśmy. Dziś obawiamy się Rosji i jest to tylko i wyłącznie jej wina. Tam, gdzie fobie mają dobre podłoże, by wzrastać (czyli, bardzo mi przykro, ale po prostu na prawicy) jest ich cały szereg: homoseksualiści, rodzice in vitro, gender, feministki, edukatorzy seksualni, liberałowie i – choć chyba samym prawicowcom powoli trudno w to uwierzyć – Żydzi (to klasyk świata fobii, a klasyki nigdy nie wychodzą z mody, obojętnie jak beznadziejnie głupie by nie były). Instynktownie jednak zawsze przeczuwałem, czytając artykuły o narastających problemach społecznych związanych z islamską diasporą w Europie zachodniej i o żywiących się tymi problemami i stale rosnących w siłę partiach skrajnej prawicy, że pokłady najgłębszej ksenofobii Polaków pozostają jeszcze ukryte, uśpione. W końcu ani starzy, dobrzy Żydzi, ani polscy homoseksualiści, liberałowie czy feministki nie były dla oka polskiego ksenofoba jeszcze formą, która wylazła z Buicka 8.


 
Buick 8, który stoi w garażu gdzieś w głowie każdego ksenofoba, był do niedawna nieaktywny. Ksenofobia i nienawiść manifestowała się, ale była ona niczym wobec tego, co jest teraz, gdy pojawiła się perspektywa przybycia do Polski uchodźców z Syrii czy Libii. Teraz wieko bagażnika uchyliło się, a polski ksenofob pokazał cały swój potencjał gniewu i tępej wrogości. U ksenofobów z dłuższym doświadczeniem ta nowa „jakość” manifestuje się gwałtownością reakcji, co wydaje się obrazować niemal biologiczne źródła ich nienawiści, która w odniesieniu do wcześniejszych fobii była raczej ideologiczna czy konceptualna. Ale przede wszystkim otwarty Buick 8 obnaża ksenofobię ludzi, którzy dotąd nigdy ksenofobami nie byli, którym ani feministki, ani geje, ani już na pewno Żydzi w niczym nie przeszkadzali. A liberałami sami osobiście niekiedy byli… Ksenofobia podgrzana uaktywnieniem Buicka 8 w ludzkich głowach zatacza po prostu dużo szersze kręgi. Taka liczebna zmiana może w warunkach demokracji mieć jakościowe konsekwencje. Tego uczy historia, która zna przypadki otwarcia się innych Buicków 8 w głowach ok. 80 lat temu…


 
Europa zachodnia patrzy na Polskę, patrzy na Węgry, patrzy na uchodźców. I pyta: Kto tu jest tak naprawdę dziczą?


czwartek, 17 września 2015, peterliberty

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2015/09/17 18:17:54
celne uwagi. kolejny głos rozsądku w polskim internecie, coraz więcej takich się na szczęście przebija.

king, mam wrażenie, jest dobrym autorem na nadchodzące czasy. wszystkie jego fanatycznie religijne wspólnoty, piętnowanie ksenofobicznych postaw, robi się w polsce niepokojąco aktualne. żebyśmy się tylko nie doczekali "pod kopułą". ;)
-
2015/09/21 21:17:05
"Kto tu jest tak naprawdę dziczą?" Dobre pytanie tak ogólnie. Jeżeli jednak spojrzy się na szczegóły... Krajów naprawdę dzikich albo zupełnie cywilizowanych nie ma.
I Niemcy i Francuzi i... mają też swoich dzikich wśród bardzo cywilizowanych. Dlatego dyskutować należy tylko o proporcjach. Zdanie "Polacy są ksenofobiczni" jest nieprawdziwe. Trzeba dodać "niektórzy Polacy". Wielu Polaków należy jak najbardziej do gatunku człowiek rozumny, niestety ze skłonnością do samobiczowania.
-
2015/09/22 22:27:48
Niestety mamy takie czasy a nie inne,że ludzie boją się czegoś ''nieznanego''. Wolą się tego bać niż poznawać i rozumieć. Charakteru człowieka nie można zmienić ale można starać się go ukierunkować na inne myślenie. Trzeba pomóc ludziom zrozumieć dzisiejsze czasy,i pomóc zrozumieć to,że coś się zmienia.
Pytanie czy mamy na to jakiś wpływ....?