Kategorie: Wszystkie | Gdańsk | Idee | Inne | Polityka polska | Polityka zagraniczna
RSS
wtorek, 08 maja 2007
Trwanie PD ma sens, o ile jego celem zasadniczym będzie odtworzenie w Polsce samodzielnej partii liberalnej, która mogłaby liczyć na poparcie 5-15% wyborców. PD sama nie ma już perspektyw, aby taka pozycję uzyskać, ale posiada potencjał ku temu, by stać się ważnym elementem nowego środowiska liberalnego, które niechybnie z czasem się wykształci. W tym kierunku winny zmierzać wysiłki PD, także w ramach LiDu.
poniedziałek, 07 maja 2007
Pod rządami obsesyjnie paranoidalnego środowiska Porozumienia Centrum, skrajnie prawicowej partyjki quasi-faszystowskiej i grupki cwaniaków z wyrokami, kraj zamienia się w twór podrzędnej jakości, swoisty produkt czekoladopodobny. Coraz bardziej sztuczna jest polska demokracja, gdzie nie prawa człowieka do życia wolnego od strachu i prześladowań oraz do wolności słowa i swobody zgromadzeń są najważniejsze, ale bezpieczeństwo władzy i jej ochrona przed inicjatywą i krytyką obywatelską.
poniedziałek, 30 kwietnia 2007
Nic dziwnego, że Sarkozy i Royal tak solidarnie próbowali wdeptać kandydata UDF w ziemię. W drugiej turze wyborów prezydenckich szansę na zwycięstwo mieli tylko przeciwko sobie, w swoistym wyścigu miernot. Przeciwko Bayrou oboje by polegli.
środa, 25 kwietnia 2007
Nikt przy zdrowych zmysłach w Europie nie zaakceptuje faktu, że jeden z najbardziej szanowanych europarlamentarzystów tej kadencji musi złożyć mandat, ponieważ nie chce po raz drugi zrobić tego samego, co już uczynił przed wyborami. Bronisław Geremek złożył już oświadczenie lustracyjne. Zostało ono skontrolowane i nie stwierdzono w nim żadnych uchybień. Każdy człowiek, który nie jest całkowicie pozbawiony rozumu, stwierdzi więc, że nie ma ŻADNEJ NAWET ĆWIERĆRACJONALNEJ przyczyny, aby został usunięty z PE.
wtorek, 03 kwietnia 2007
Do zaufania prof. Ceynowie skłania także fakt, kto jest źródłem zarzutów wobec niego. Jest to tygodnik „Wprost”, który w zeszłym roku, również dzięki tematyce lustracyjnej, trafił kulą w płot kilkaset metrów obok pomnika Zbigniewa Herberta i zdobył za ten wyczyn tytuł Hieny Roku. Właściwie już wówczas można było stwierdzić, że „Wprost” raz na zawsze wyłączył się z poważnej debaty publicznej w Polsce.
Współczesne państwo liberalno-demokratyczne nie ma prawa regulować żadnej kwestii związanej z moralnym wyborem indywidualnego ludzkiego sumienia, w tym aborcji. Nie powinna istnieć żadna ustawa aborcyjna (czy antyaborcyjna), chyba że określałaby wyłącznie techniczne ramy i procedury, które umożliwiają ludziom realizację decyzji podjętych we własnym sumieniu. Zgadzam się z republikańskim kandydatem na prezydenta USA w 2008 roku, Rudym Giulianim, że takie decyzje winny zapadać pomiędzy kobietą, jej bliskimi, przyjaciółmi, lekarzem i jej Bogiem. (...) Aborcja z przyczyn społecznych i „na życzenie”, które stałyby się wówczas legalne, są złem absolutnym i niewybaczalnym błędem, ale jako politycy i społeczeństwo, nie mamy uprawnionych środków, aby im przeciwdziałać.
wtorek, 27 marca 2007
Steinmeier pisze w "FAZ", że spór o tarczę rakietową przypomina mu epokę Zimnej Wojny, że obawia się powrotu do czasów konfrontacji i liczenia rakiet. Mi takie skojarzenia raczej nie przychodzą do głowy, choć gdyby Putin w Monachium zdjął but i począł nim stukac w pulpit, to kto wie? O liczeniu rakiet nie może być mowy! Tarcza ma być mechanizmem ściśle defensywnym.
Młodzi ludzie będą w stanie "rozwinąć i zdobyć wiedzę" na każdy temat, jeśli nie będzie się zeń robić tabu, niczego przed nimi ukrywać, ani ich okłamywać.