Kategorie: Wszystkie | Gdańsk | Idee | Inne | Polityka polska | Polityka zagraniczna
RSS
piątek, 12 stycznia 2018
Tekst ukazał się pierwotnie w kwartalniku "Liberte", nr XXVII, jesienią 2017 r.
czwartek, 11 stycznia 2018
Od posłów opozycji oczekiwałbym, aby nie czmychali w popłochu przed trudnym problemem już w pierwszym czytaniu. Skoro jest strach przed proboszczem czy biskupem, to można czmychnąć w ostatecznym głosowaniu. Oddanie pola bez walki, i to mimo iż przeciwnik przyniósł 58 „nagich mieczy”, oznacza, że niektórzy z tych posłów wybrali niewłaściwą ścieżkę kariery zawodowej. Przez nich wyborcy opozycji, stanowiący gros z tych 40% popierających liberalizację prawa o aborcji, zadaje sobie dzisiaj pytanie: Czy jeszcze mamy opozycję? Czy jeszcze ktokolwiek nas reprezentuje?! 
czwartek, 04 stycznia 2018
PiS, chcąc prowadzić „suwerenną” i „godną” politykę, doprowadził do sytuacji, w której sankcje przeciwko Polsce są w rękach człowieka uzależnionego od Moskwy i Berlina. Czy można ponieść większą klęskę?
czwartek, 21 grudnia 2017
Rozstanie Polski z UE jest wspólnym celem zarówno władzy w Warszawie, jak i strategów w stolicach zachodniej Europy.
poniedziałek, 18 grudnia 2017
W nieco ponad 2 lata króliczek został przez PiS dogoniony. Jak się wydaje, wszelkie luki w sieci zostały zamknięte. Króliczek stracił wolność i pole manewru. W roku 2018 gra toczy się już o samo jego przetrwanie.
czwartek, 14 grudnia 2017

Owszem, Lech Kaczyński swoją biografią i postawą zasłużył na pozytywny bilans i ocenę. W normalnych warunkach powinien stać się patronem niejednej ulicy czy placu w polskich miastach. Szkopuł tkwi jednak przede wszystkim w tym, co z jego postacią i dorobkiem uczynili ci, którzy go przeżyli. Niestety postać Lecha Kaczyńskiego została sprowadzona do roli narzędzia w niezwykle brzydkiej i gwałtownej walce politycznej.

sobota, 25 listopada 2017
Wejście narodowego liberalizmu do gry mogłoby odebrać prawicy monopol na patriotyzm.
wtorek, 21 listopada 2017
Decyzją swoich przełożonych, ks. Adam Boniecki został ponownie uciszony. Pierwszy zakaz wypowiadania się poza łamami „Tygodnika Powszechnego” został temu duchownemu wydany na wiele lat. Po kilku miesiącach „amnestii” kara została ponownie nałożona. Zważywszy zwłaszcza na wiek ks. Bonieckiego, na uciekający czas, w którym mógłby on nam coś powiedzieć, kara taka jest czystym okrucieństwem.